Workflow

3 wymówki, które zawsze masz

Mateusz Kosmaczewski690 views
3 wymówki

Wymówki są powodem naszych niepowodzeń. Szukamy przyjemności i wygody. Robimy co tylko możemy aby wymigać się od rzeczy, które powinniśmy zrobić. Wszystkie plany, cele, które sobie zakładamy sami sabotujemy. Wiemy, że czeka nas praca, wiemy, że trzeba coś poświęcić, wiemy, że będzie pod górkę. Jednak zawsze mamy wymówkę. Ten powód jest tak ważny, tak istotny, że nagle staje się sztabką złota, którą trzeba się mocno zatroszczyć. 

Pewnie nie raz pogoda pomieszała Tobie szyki. Wiesz, że powinieneś iść potrenować, ale wieje mocno i do tego pada; jest słabo. Mało, że pogoda jest słaba, to nagle uświadamiasz sobie, że trzeba wykonać PILNY projekt więc tym bardziej nie wykonasz treningu. Gdy tak łapiesz argumenty potwierdzające Twoją racjonalną decyzję dochodzisz do wniosku, że gardło lekko boli i niczym przysłowiowy gwóźdź do trumny zabijasz swój trening. Tak robisz za każdym razem, szukasz powodów by po prostu olać temat. Potem się żalisz wszystkim dookoła, że forma jest do dupy.

3 wymówki

  1. Pogoda
  2. Czas
  3. Zdrowie

Zwróć uwagę jak często mówisz sobie lub znajomym, że pogoda jest słaba/nie mam czasu/boli mnie bo:

  • mam sporo na głowie
  • muszę się dziećmi zająć
  • źle się czuję
  • nie chce się przeziębić
  • wiosną zacznę, bo będzie cieplej
  • itp

Wynajdujesz powody takie by sabotować własne działanie. Robisz co w Twojej mocy by dać dupy. Wymówki sprawiają, że Twoja energia idzie w złym kierunku. Każdy ma takie same problemy jak Ty, każdy ma tylko 24h, każdy ma tą samą pogodę do dyspozycji co Ty. Jednak Ty olewasz temat. Jednocześnie myślisz sobie „samo się zrobi„, a inni zaciskają zęby i mimo trudności jakoś są na tyle twardzi, że robią to co trzeba. No tak, pewnie pomyślałeś, że oni mają pewnie łatwiej w życiu. Mają jak mają i nic Tobie do tego, zepnij pośladki i w końcu zacznij się koncentrować nad rozwiązaniami.

Cena

Nic nie ma za darmo. Gdy chcesz osiągnąć jakiś cel musisz zapłacić cenę. Często obserwuję ludzi, którzy tak się cieszą przypływem endorfin, tak bardzo zakochują się w treningu, że miłość swoją obwieszczają wszędzie gdzie mogą. Motywujące cytaty, wspieranie na każdym kroku, „ochy i achy”. Czasami po prostu rzygać się chce tą całą tęczą. Mają prawo, w końcu każda motywacja jest dobra. Jednak tak nagle jak przyszła ta miłość tak szybko odeszła i czar prysł. Nagle trzeba w trudnych warunkach i przeciwnościach wytrwać w rytmie treningowym. Nagle zamiast miłości przychodzi złość, a to na pogodę, a to na długość treningu, a to na cały świat.

Świadomość, że trzeba będzie zapłacić cenę za swój cel sportowy sprawia, że do tematu podchodzi się rozważnie i z głową. Wiesz, że czeka Ciebie systematyczna praca. Potrzebujesz uzbroić się w cierpliwość i być wytrwałym. Więcej na temat systematyczności znajdziesz tutaj.

Pozerów jest sporo, chcesz być jednym z nich?

Możesz mieć wymówki albo możesz mieć powody, które sprawią, że zawsze znajdziesz takie rozwiązanie, które spowoduje, że zrealizujesz swój trening.

Mateusz Kosmaczewski
Jestem trenerem, szkoleniowcem, motywatorem, mówcą. Mówią, że jestem psychologiem, że dobrze znam się na relacjach międzyludzkich, że jestem mentorem i autorytetem. Ekspertem w tym co robię. Ciągle młody, zawsze dziecko, radosny i pogodny, przepełniony pasją, ale też cyniczny i ironiczny. Introwertyk.