MentalZone

Jesteś gruba ponieważ tego chcesz

Mateusz Kosmaczewski1 comment629 views
Jesteś gruba ponieważ tego chcesz

Zdenerwowałaś się? Gruba? Pewnie przeszła przez głowie Tobie taka myśl: przecież ja nie chcę być gruba! Prawda jest inna, chcesz. Jeżeli masz problemy z sylwetką, ciągle próbujesz diet oraz ćwiczeń i stwierdzasz, że nie wychodzi to tak naprawdę tego chcesz. Zastanawiałaś się, ale tak szczerze, dlaczego?

Ja nie jestem GRUBA!  Ok, dobra, już uspokój się.  Trzy głębokie wdechy i luz. Pewnie sobie pomyślałaś „mam trochę ciałka, ale żeby od razu gruba, to nie ja”. Ciekawy jestem ile razy próbowałaś „diet cud”, tych wszystkich tabletek, które błyskawicznie odchudzają czy ćwiczeń. Koniec końców nic one nie dały. Mało tego jak często, zrzucałaś winę na brak czasu, przemęczenie czy zapracowanie? Teraz mnie posłuchaj i to bardzo, ale to bardzo uważnie, bo nie chodzi mi o to, abyś wyglądała jak modelka tylko masz zadbać o swoje ciało – tak byś się nim chwaliła i była z niego dumna, a nie zakrywała, bo się „ulewa”.

Dlaczego jestem gruba?

To już powiedziałem Tobie – naprawdę tego chcesz. Teraz myślisz sobie „ja nie chce”. Serio? Opowiem Tobie pewną historię:

Karolina wiodła normalne życie. Pracowała w korporacji gdzie była menadżerką najniższego szczebla, co dawało jej sporo satysfakcji, ale natłok pracy był ogromny. Tak naprawdę trudno było jej się wyrobić z obowiązkami, więc zabierała pracę  do domu. Szybko zrobiła karierę, bo ma zaledwie 28 lat, a już raptem 6 miesięcy temu dostał awans. Tak się stało, że szybko robiła karierę. Po studiach od razu dostała pracę, poświęciła się jej, bo wiedziała, że nie ma innej drogi. Ze studiami było podobnie. Nauka była priorytetem, jedna z najlepszych studentek. Jednak taki zabójczy tryb życia sprawiał, że niestety, ale zdrowie „delikatnie zaczęło podupadać”. Czy to były studia czy teraz praca jej schemat dnia wyglądał podobnie.

Pobudka o 6 rano, szybki prysznic i zaraz potem kawa i „coś” na ząb. Nawet nie poświęcała czasu wiele na makijaż. Przerwa w zajęciach poświęcała na napój energetyczny oraz jakąś przekąskę ze sklepu. Po zajęciach szybki obiad, gdzieś wpadło międzyczasie coś słodkiego. Wieczór zakończony był filmem i chipsami. Ogólnie można powiedzieć było mało i niezdrowo. Lata mijały, a Karolina zaczęła dostrzegać, że brak jej energii i przestaje się mieścić w swoje rzeczy…

Z uwagi na taki stan rzeczy zaczęła szukać szybkiego sposobu, aby coś zmienić…

Drobne rzeczy, których nie widzisz

Brzmi, chociaż trochę znajomo? Chcę powiedź, że to Twoje drobne czynności, które wykonujesz przez cały okres życia sprawiły, że jesteś gruba. Zobacz, bo przecież łatwo jest zjeść kebab na mieście niż samemu sobie przygotować jedzenie. Jeżeli tak postępowałaś całe życie to masz taki, a nie inny efekt. Przyczyna i skutek, proste. Problem polega na tym, że nawet nie widzisz powtarzających się schematów i szukasz „leku” na efekt, jaki jest teraz. To tak samo jak z bólem głowy, bierzesz tabletkę, bo boli, a nie zastanowisz się, co jest przyczyną. A przecież wiesz, że lepiej zająć się przyczyną, a nie skutkiem, prawda?

Postrzeganie czasu

Żyjesz przeszłością, teraźniejszością czy przyszłością? Filozoficzne pytanie, ale tak naprawdę ma wiąże się z psychologią. Kluczem jest przełączanie się miedzy swoją linią czasu, od przeszłości do przyszłości. Zwróć uwagę na postawę Karoliny. Jej działanie w teraźniejszości było takie jak w przeszłości. Cały czas w pewnym aspekcie nią żyła. Wytworzyła nawyki, których się trzymała i nawet nie miała o nich pojęcia. Działała na autopilocie. Paradoks całej sytuacji jest taki, że chciała, aby tak wyglądać tak jak wygląda – mimo, że nie chciała.

Świadczą o tym decyzje, jakie podejmowała w teraźniejszości. Powody… Ten sam schemat. Teraz zobacz na swoje życie z przeszłości. Jak uważasz, że jesteś gruba to wyłap te wszystkie momenty gdzie wybierałaś „łatwą” drogę. Z reguły jest ona przyjemna. Jest to punkt wyjścia, Twoja przeszłość pomoże Tobie ogarnąć teraźniejszość.

 Chcieć to móc

Podobno. Jednak życie pokazuje, że tak nie jest. Chcenie nie wystarczy. Dlaczego? Bo gdybyś faktycznie i szczerze pragnęła szczupłej sylwetki to zaczęłabyś nad nią pracować. Zamiast tego szukasz dróg na skróty i dziwisz się, że jest brak efektów. Powiem Tobie coś, co już wiesz: nie ma dróg na skróty, jest tylko mądra praca wykonywana każdego dnia. Możesz jedynie lepiej zarządzać i optymalizować swoją pracę i to powinnaś obrać sobie za cel. Zmiana boli.

Pamiętaj jesteś gruba, ponieważ tego chcesz. To Twoja wina, i to Ty odpowiadasz za to ja wyglądasz. Przecież ja nie każe Tobie jeść pączków, chipsów. Mało jeść i leżeć na kanapie całe dnie. To Ty to robisz. Mówisz, że nie masz czasu. Po prostu źle nim gospodarujesz. Mało tego szybko oczekujesz efektów nie patrząc na to, że lata „ciężkiej” pracy spowodowały, że daleko jest do szczupłej sylwetki, którą cały czas chcesz. Weź się szczerze do pracy i zacznij „ogarniać rzeczywistość”.

 

Mateusz Kosmaczewski
Jestem trenerem, szkoleniowcem, motywatorem, mówcą. Mówią, że jestem psychologiem, że dobrze znam się na relacjach międzyludzkich, że jestem mentorem i autorytetem. Ekspertem w tym co robię. Ciągle młody, zawsze dziecko, radosny i pogodny, przepełniony pasją, ale też cyniczny i ironiczny. Introwertyk.
  • Zgadzam się z końcówką – zmiana boli. Ale mimo tego walczę ze sobą żeby było lepiej 🙂