MentalZone

Jutro to dziś, tyle że jutro

Mateusz Kosmaczewski2 comments361 views
Jutro to dziś, tyle że jutro

Jutro do nich nie istnieje. Każde pokolenie ma własny czas. Szkoda, że kiedy czas mija, „pokolenie” nie nadąża z aktualizacją bazy danych. Dochodzi do sytuacji, w której narzucone są schematy, które już nie działają. Świat się zmienia, ludzie podobno też. Podobno to słowo klucz, bo dzisiaj panują inne zasady gry, nastąpiło nowe rozdanie.

Kiedyś o ludzi troszczył się system. Wszyscy byli równi, do tego stopnia, że nie ważne czy byłeś lepszy czy gorszy otrzymywałeś tyle samo. Praca definiowała ówczesny świat. Nikt wtedy nie znał takiego pojęcia jak „marka osobista”. Liczyła się tylko praca dla marki, a głównym sloganem tego okresu było słowo „fajrant”. Praca dla określonej marki była nadrzędnym elementem. Jakie to miało konsekwencje?

Nikt nie wiedział, że można zrobić coś więcej. Trudno było o wzory, autorytety, które mogły pokazać alternatywę. Świat był „malutki” tak jak przekonania. Schemat Praca-dom-rodzina-praca, stał się powszechnym elementem tamtych czasów. Czy to było złe? Nie, wtedy tak się żyło. Kolejne słowo klucz – wtedy.

Smutnym wnioskiem jest to, że pokolenie, żyjące w „tamtych” czasach nie stworzyło nic dla siebie. Babcia, czy dziadek mają emeryturę, praktycznie całe swoje życie przepracowali, a w tym czasie założyli rodzinę i wychowali dzieci. Dzisiaj nie mają nic, gonili za trofeami, które kolekcjonowali, ale w końcowym rozrachunku nic im to nie dało.

Jutro, gdy słyszą to słowo są na nie zamknięci, dzisiaj są „tam” i udzielają rad „tam” działających, do aktualnych czasów. Jeżeli masz 20 czy 30 lat to nie będziesz żył tak jak żyli nasi rodzice czy dziadkowie. Takie pojęcia jak „dobre studia”, „bezpieczna praca”, „emerytura”, są już nieaktualne. Przykro mi, ale nie ma powrotu do starych czasów i ich złotych recept.

Nowa gra i nowe zasady

Wszyscy pragnęli wolności. Chcieli pozbyć się łańcuchów, które ich krępowały. Pragnęli mocy decyzyjnej, działania na własną rękę, dążyli do sytuacji, w której będą mogli mieć wybór. Kiedy takie czasy nastały, zmienił się system, a tym samym powstała nowa gra i zasady, gdzie są większe możliwości, ogromny wybór, to ludzie zaczęli uciekać. Pragnąć tamtych czasów, bo dzisiaj jest „katorgą”, a jutro jest nieosiągalne.

Internet, który stał się „kamieniem milowym”, dziełem lub wydarzeniem jak odkrycie ognia sprawiło, że jest nieodłącznym aspektem naszego życia. Sprawił, że „łatwość” dostępu do wiedzy oraz komunikowania się stała się powszechna. Nagle, każdy stał się marką „sprzedającą” siebie. Łatwość, z jaką można dotrzeć ze swoim komunikatem jest porażająca, dzisiaj jednym kliknięciem możesz dotrzeć do milionów ludzi. Sprawia to, że możesz pokazać się światu i krzyknąć „hej, tu jestem”.

Jutro zaczniesz żyć w świecie sztucznej rzeczywistości, która dzisiaj staje się na równi życiem tak samo ważnym jak to realne. Nowe zawody, nowe umiejętności… Po prostu nowy świat.

Stare schematy nie mają racji bytu.

Jesteś dzisiaj marką osobistą, która wywiera wpływ na Twój świat. To jak się „prezentujesz” pokazuje, kim jesteś. W końcu „jak Ciebie widzą tak Cię piszą”. Jutro zaczyna się dzisiaj.

Sport, wiedza, świadomość

Eksperci… Jedno słowo i wszystko wyjaśnia. Wiedza dzisiaj jest tak łatwo dostępna, praktycznie nie ma żadnych tajemnic w żadnej dziedzinie. Wszystko jest na wyciągnięcie ręki, jedyną umiejętnością jest dobre filtrowanie wiedzy i poszukiwanie jej źródeł. Kiedyś tak nie było, ludzie trzymali w sejfie specjalistyczną wiedzę. Dlatego w tamtych czasach była ona bardzo cenna. Dzisiaj jest ona na wyciągnięcie ręki. Jednak to, że jest ona łatwo dostępna nie oznacza, że zostanie przyswojona i wdrożona do życia.u

Ludzie mają świadomość, co znaczy dbanie o własne zdrowie. Wiedzą, że muszą mieć na to czas, aktywność fizyczna, zdrowe pożywienie, odpowiednie nawyki, świadomość tego, że to, co dzisiaj jest wykonywane jutro da odpowiedni rezultat.

Kiedyś nikt o takim podejściu nie słyszał. Ludzie „tamtego” pokolenia nie byli tak bombardowani informacjami. Dzisiaj jesteśmy nimi przytłoczeni, a trzeba sobie z tym radzić.

Rynek decyduje, na co aktualnie jest zapotrzebowanie. Przecież chodzi o rozwiązywanie problemów ludzi. Świat się zmienił, ludzie się zmienili, a tym samym ich wymagania i problemy. Fantastycznym zjawiskiem jest to, że środowisko sportowe dzieli się widzą i doświadczeniem. Mimo różnych dyscyplin „wszyscy” dążą do rozwoju. Wiedza jest przekazywana, aby udoskonalać, a tym samym zwiększać swoje kompetencje i umiejętności.

Nagle piłkarz czerpię wiedzę od biegacza, a biegacz od kulturysty itd. Wniosek jest jeden, liczą się umiejętności i kompetencje.

Jutro zaczyna się dzisiaj

Kiedyś „temu” pokoleniu nie mówiono, że może więcej. Teraz nowe pokolenie wie, że może, dąży do tego i robi, co może, aby wykorzystać tę sposobność. Czy jest to łatwe? Nie, wręcz trudniejsze, niż realizacja celów „tamtego” pokolenia. Nowa gra i zasady są brutalne, po prostu jak się nie będziesz rozwijać to zginiesz. Trzeba być otwartym, wiedzą to młodzi, dzisiejsze pokolenie, Z, które gra według nowych zasad. Nie ma wyjścia, ale „tamto” pokolenie stale wywiera nacisk na „swoje racje”, które są nieaktualne.

Jutro to początek nowego świata, gdzie liczą się kompetencje, świadomość siebie jako marki, świadomość świata i jego funkcjonowania i wiedza, ale ta z dobrego źródła.

Granice się zatarły

Tak jak życie między światem wirtualnym i realnym, tak miedzy życiem prywatnym, a sferą pracy granice się zatarły. Dzisiaj pracujesz ze smartphona, zlecenia wykonujesz w czasie „wolnym”, sport stał się ważnym elementem Twojego życia, że nawet tego nie zauważasz. Wszystko jakby zaczęło się zlewać, brak wytyczonych granic, są tylko te punkty, które odznaczają się delikatną linią.

Przeszłe pokolenie miało jasne granice praca – dom – rodzina – praca. Dzisiaj liczy się ja i mój rozwój, praca dająca swobodę i elastyczność, rodzina, dom, hobby i czas dla siebie. Zmieniły się priorytety, moje pokolenie – Y oraz wchodzące coraz mocniej, pokolenie Z ma zupełnie inne wymagania od życia, wie, czego chce i wie, że może.

Buntuje i nie godzi się na „stare standardy”. Posiada inne wartości, inne potrzeby, tak jak nowy świat. Świat opanowany przez technologię, ludzi bardziej świadomych.

Jedno jest pewne, nic nie będzie takie same, a recepty „sukcesu życiowego” pokolenia wychowanego i żyjącego w starym systemie są nieaktualne.

 

 

Mateusz Kosmaczewski
Jestem trenerem, szkoleniowcem, motywatorem, mówcą. Mówią, że jestem psychologiem, że dobrze znam się na relacjach międzyludzkich, że jestem mentorem i autorytetem. Ekspertem w tym co robię. Ciągle młody, zawsze dziecko, radosny i pogodny, przepełniony pasją, ale też cyniczny i ironiczny. Introwertyk.
  • Justyna

    Młode pokolenie oczywiście ma inne priorytety. Jak sądzisz Mateuszu,jakie? Nie lubię generalizowac, jednak widzę taki oto obraz dwudziesto-paro-latkow…otóż więcej jest osób świadomych czego chcą,a czego nie. Jednak spora grupa (1)chce JUŻ,natychmiast. Chcą mieć ,posiadać bez nakładu własnej pracy….tzw jakby tu zakręcić by mieć szybko i dużo. Inni(2) -tzw mrówki….dziobią mozolnie i uczciwie. Kolejni-(3)świadomi siebie-swojej osoby jako inwestycji-szkolą się,budują swoją markę(właśnie),mają pomysł na swoją drogę życia i próbują-to najważniejsze. Czy istnieją inne podtypy w „najnowszym”pokoleniu? Czy w „tamtych”czasach też tacy byli?Myślę,że tak z tą różnicą,że obecnie więcej obserwuję osób z grupy 1.Nasze”bycie” jest o wiele łatwiejsze dzięki postępowi cywilizacyjnemu i większej wolności. Jesteśmy dosłownie i w przenośni MOBILNYM SPOŁECZEŃSTWEM gdzie w cenie jest elastyczność i niesztampowość w myśleniu,samodzielnym myśleniu.Wtedy rzeczywistość kreowala w większości „odtwórców”czyjejś woli….woli państwa,partii itp itd. Kończąc….faktycznie…twoje jutro powinno zacząć się dziś. Planować,stawiać cele,marzyć dziś by „jutro”coś osiągnąć.

    • Niestety jesteśmy bardzo roszczeniowi, ale jednocześnie świadomi tego, że można – mówię o swoim pokoleniu tj Y i młodym Z. Dzisiaj technologi jest stałym elementem życia. Dostęp do wiedzy i informacji jest prosty, ale jednocześnie jesteśmy nią bombardowani. Stąd widmo szybkiego sukcesu, a niestety tak nie jest. Mądry ten kto filtruje wiedzę i kwestionuje wszystko. Testuje, sprawdza i bierze to co do siebie najlepsze. Krok po kroku. Starsze pokolenie po prostu nie miało dostępu do informacji z uwagi na system w jakim żyli i z czym musieli się mierzyć. Dla mnie osobiście technologia jest fantastycznym sposobem na budowanie marki osobistej (SM oraz Interent) oraz ułatwieniem życia. Pozwala odnieść sukces „szybciej” niż pokolenie moich rodziców. Jest jeden wspólny mianownik i on zawsze będzie, trzeba na to pracować 🙂